Armatka wodna "Tajfun 1"

    W kwietniu na wyposażenie Oddziałów Prewencji  trafiły nowe armatki wodne. Obecnie "pełnią służbę" 4 takie pojazdy - dwa w OPP w Warszawie, oraz po jednej w Oddziałach Prewencji w Katowicach i Gdańsku.

    Nowa armatka wodna wprowadzona została na wyposażenie Oddziałów Prewencji Policji na mocy Zarządzenia nr 250 Komendanta Głównego Policji . W dokumencie tym armatka wodna AW-6000 otrzymuje oznaczenie kodowe "Tajfun 1". Podstawę konstrukcyjną pojazdu stanowi samochód ciężarowy Renault Kerax 420.19 4x4 wyprodukowany w 1993 roku. Całość wykonała znana w Europie wytwórnia samochodów pożarniczych ISS Wawrzaszek .

    "Tajfun 1" miota wodę z dwóch dysz - jedna usytuowana jest na górze samochodu ma możliwość obrotu o 359 stopni,, i drugą - bardzo ciekawie usytuowaną, bo - w połowie wysokości samochodu. Dyszami steruje się za pomocą dwóch przycisków i joysticków. Armatki starowane są komputerowo, a efekty wprowadzenia elektroniki są różnorakie: m.in  precyzyjne sterowanie siłą i kierunkiem strumienia wyrzucanej wody, a także możliwość doboru barwników miotanej wody znaczącej awanturujących się manifestantów. Nowy miotacz wody zabiera "na pokład" 6 ton wody - jego poprzednik "Hydromil 2" - 10 ton. Nie ma narazie źródeł z których możnaby się dowiedzieć o natężeniu miotanej przez "Tafuna" wody - na pewno strumień jest silniejszy niż w "Hydromilach".

    Doświadczenia zdobyte przez kilkanaście lat używania przez służby porządkowe armatek wodnych przydały się przy konstruowaniu pojazdu. Polewaczka jest oczywiście opancerzona, z przodu posiada ruchomy lemiesz, który zgarnia z jej drogi wszelkie przeszkody. Konstruktorzy armatki przewidzieli wiele sytuacji jakie mogą się zdarzyć podczas zamieszek. "Tajfun" posiada system samougaszania pojazdu - na wypadek gdyby agresorzy miotali w pojazd butelkami z benzyną lub w inny sposób chcieli go podpalić. Policjanci z warszawskiego Oddziału Prewencji na wszelki wypadek sprawdzili jak działa system samougaszania - najechali pojazdem na plamę palącej się benzyny. Nic się nie stało, a ogień szybko zgasł. Często w czasie walk ulicznych zdarza się że rozjuszony tłum próbuje przewrócić polewaczkę. I taką ewentualność przewidzieli konstruktorzy z Bielska-Białej. Zadymiarzy, którzy chcieliby przewrócić pojazd - czeka bardzo nieprzyjemna "niespodzianka". Z oczywistych względów pozostanie ona tajemnicą. Po obu stronach armatka wyposażona jest także w stalowe elementy - "skrzydła", które można ustawić prostopadle do całego pojazdu. Te "skrzydła" stanowią zasłonę dla poruszających się wraz z armatką Policjantów. W czasie pokazu nowej polewaczki w koszarach warszawskiego Oddziału Prewencji zrobiono prowizoryczną przymiarkę - za jednym "skrzydłem" mieści się obok siebie trzech mężczyzn o średniej posturze. A przecież Policjanci mogą poruszać się za osłoną w dwóch czy trzech szeregach. Bielscy konstruktorzy pomyśleli także o problemach związanych z funkcjonowaniem armatki wodnej - w starych polewaczkach w okresie zimowym trzeba  spuszczać wodę ze zbiorników - gdyż zamarzała. W "Tajfunie 1" zbiorniki z wodą są podgrzewane.

    Parę słów o danych technicznych pojazdu. "Tajfun 1" wyposażony jest w silnik o pojemności skokowej 11116 cm sześciennych mocy maksymalnej 303 kW (czyli około 413 KM!) co pozwala na rozwinięcie prędkości do 85 km/h przy dopuszczalnej masie całkowite pojazdu wraz z ładunkiem - 16 ton!

    W takiej konfiguracji samobieżna armatka wodna okazuje się być ciężkim wozem wsparcia, jakiego Policja bardzo potrzebuje prze rozpraszaniu silnie zdeterminowanych,  dobrze zorganizowanych i agresywnych manifestacji.

    Tekst został opracowany w oparciu o artykuł "Siła wody", który ukazał się "Stołecznym Magazynie Policyjnym" w maju 2004 roku.

Galeria pojazdu

Serdecznie dziękuje AVIATOROWI, Metro, Shaolinowi, Forestowi  oraz gościom odwiedzającym stronę za udostępnienie zdjęć!!!!