Do normalności daleko  

 
Kierownictwo resortu spraw wewnętrznych i administracji nie jest zadowolone z przestrzegania ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych i stanu bezpieczeństwa związanego z ich organizowaniem, zwłaszcza na poziomie lokalnym. Wiceminister SWiA Jerzy Mazurek domagał się w czasie ostatniego posiedzenia sejmowej Komisji Kultury Fizycznej i Sportu znacznego poszerzenia i zaostrzenia przepisów tej ustawy, nad której nowelizacją pracuje obecnie podkomisja sejmowa.

    Z przedstawionej posłom przez podsekretarza stanu Jerzego Mazurka informacji wynika, że poprawa bezpieczeństwa nastąpiła na meczach międzynarodowych oraz pierwszo- i drugoligowych. Ma to związek z lepszym stanem obiektów sportowych oraz przygotowaniem tych imprez przez organizatorów.

Chuligańskie wybryki zdarzają się w związku z meczami trzecioligowymi i niższych kategorii. Tu obiekty sportowe nie spełniają często minimalnych warunków bezpieczeństwa, a organizatorzy angażują do ochrony osoby bez wymaganego przeszkolenia. Wyniki finansowe i sportowe imprezy są przedkładane ponad względy bezpieczeństwa.

    Zarówno wiceminister, jak i posłowie wskazywali na trudną rolę Policji w takich sytuacjach. Jest naciskana przez organizatorów imprez i lokalne władze, by wydała wymagane zezwolenie, a sprzeciw jest traktowany jako działanie na szkodę klubu. W rezultacie Policja musi sama zadbać o zabezpieczenie takiej imprezy, choć na poziomie komendy powiatowej czy komisariatu nie dysponuje odpowiednimi siłami. Jest to też sprzeczne z ideą ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, która w pierwszej kolejności nakazuje organizatorom oraz organom samorządowym ich właściwe zabezpieczenie. Policja powinna być wykorzystywana w sytuacjach ostatecznych.

    W informacji przedstawionej przez wiceministra znalazł się zarzut niedostatecznego współdziałania władz Polskiego Związku Piłki Nożnej, Polskiej Konfederacji Sportu, związków i klubów sportowych oraz władz samorządowych z Policją. Wiele bójek i aktów wandalizmu przenosi się poza stadiony. Kluby i związki sportowe nie przyznają się do kibiców chuliganów, nie ostrzegają Policji o ich zamiarach, sami zaś kibice unikają eskorty policyjnej w drodze na stadion i z powrotem. Należy - mówił wiceminister - prowadzić skuteczniejszą pracę operacyjną w środowisku kibiców i we współdziałaniu z ich klubami.

 

Zabezpieczenie imprez o charakterze kulturalnym w 2002 i 2003 r.

 

2003

2002

Liczba zabezpieczonych imprez
muzycznych i innych

Liczba chuligańskich ekscesów uczestników

Liczba osób, które odniosły obrażenia

Liczba policjantów, którzy odnieśli obrażenia

Liczba osób zatrzymanych

Liczba zaangażowanych policjantów
do zabezpieczenia imprez


6099

98

26

5

883


80.899


6768

93

19

11

880


87.395

    Mimo wprowadzenia monitoringu na stadionach i w miastach, kibic pozostaje dla organizatorów imprez i organów ścigania postacią anonimową. Wiceminister Mazurek poinformował posłów, że materiał zarejestrowany przez kamery często nie przedstawia wartości dowodowej przed sądem, bo nie pozwala na zidentyfikowanie sprawców zajść, albo nie obejmuje miejsc, gdzie te zajścia się wydarzyły. Jest to tym bardziej godne krytyki, że na zakup i instalację kamer są przeznaczane spore pieniądze z dochodów Totalizatora Sportowego oraz z budżetu Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu.

    Obecny w czasie posiedzenia komisji zastępca komendanta głównego Policji insp. Henryk Tokarski bronił poglądu, że monitoring wpływa na ograniczenie chuligaństwa na stadionach. Należy jednak poprawiać jakość techniczną nagrań, by obraz był czytelny. Jeden z posłów postulował, by Policja posługiwała się ruchomymi kamerami umieszczonymi na samochodach. Pod adresem podkomisji pracującej nad nowelizacją ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych sformułowano wniosek, by uściśliła warunki techniczne monitoringu i zleciła rządowi (w projekcie ustawy) wydanie odpowiedniego rozporządzenia.

Zabezpieczenie imprez sportowych w 2002 i 2003 r.

 

2003

2002

Liczba zabezpieczonych imprez sportowych

Liczba chuligańskich ekscesów kibiców

Liczba osób, które odniosły obrażenia

Liczba policjantów, którzy odnieśli obrażenia

Liczba osób zatrzymanych (w tym nieletnich)

Liczba spraw skierowanych do sądów:
a) wykroczenia
b) przestępstwa

Liczba zaangażowanych policjantów do
zabezpieczenia imprez

Liczba wniosków Policji o nałożenie
zakazu stadionowego (po meczach piłki nożnej)

Liczba orzeczonych przez sądy zakazów stadionowych

8713

228

103

43

1553 (128)


a) 1085
b) 295


180 032


674


510

9372

220

79

100

769 (97)


a) 557
b) 143


181 844


92


62

    Posłowie zastanawiali się, co zrobić, by zakaz stadionowy był skuteczny i szerzej stosowany. Zdaniem posła Zygmunta Ratmana (SLD), nawet ponad 500 zakazów stadionowych orzeczonych przez sądy w ub.r. to mało w porównaniu z liczbą uczestników zajść chuligańskich na imprezach sportowych. Poseł Michał Kaczmarek (SLD) twierdził, że nie sposób sprawdzić, czy kibic z zakazem stadionowym wchodzi na imprezę. Postulował wprowadzenie identyfikatorów, jakie obowiązują kibiców w Wielkiej Brytanii i które są zabierane rozrabiającym. Z kolei insp. Henryk Tokarski apelował do ustawodawcy o wprowadzenie sankcji za naruszanie zakazu stadionowego.

    Zdaniem przewodniczącego komisji Mirosława Drzewieckiego (PO), bezpieczeństwo na imprezach masowych poprawiło się, ale do normalności jeszcze daleko. Podzielił opinię insp. Henryka Tokarskiego, że niebezpiecznie jest także na imprezach muzycznych (organizowanych nierzadko na stadionach). Sposobem na zwiększenie bezpieczeństwa nie może być jednak stałe nowelizowanie ustawy. Konieczne jest m.in. wydawanie rozporządzeń, precyzujących przepisy ustawowe.

HANNA ŚWIESZCZAKOWSKA